Serwis Sacred Plus i Podziemia Sacred 2 Sacred 3 Citadel
Serwis

Logowanie
Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Zapomniałem hasła!

Opowiadania



Krwawy świt

autor: Cassidy


Rozdział I


Nad Przełęczą Icecreek wschodziło słońce. Był mroźny, marcowy poranek. Mimo wczesnej pory, wszyscy mieszkańcy klasztoru byli już na nogach.
Alesia szybkim krokiem szła korytarzem. Na długich, ciemnych włosach, spiętych dla wygody w kok, powoli roztapiał się śnieg. Była wysoka, wyższa od każdego człowieka, czy elfa. Wyższa nawet niż większość Serafii. W ręce trzymała długi, lśniący miecz, a z głębokiego rozcięcia na udzie sączyła się srebrna krew. Kilka nowicjuszek rzuciło się, by opatrzyć ranę, lecz odepchnęła je ze zniecierpliwieniem. Minęła zakręt i weszła do sypialni Serafii.
Czasy były ciężkie i pomieszczenie straciło wiele ze swojego dawnego bogactwa. Granatowa farba na ścianach łuszczyła się, a na suficie widoczne były dziury po odpadających kawałkach tynku. Dywan wyblakł i przetarł się w wielu miejscach. Jedynie wisząca na ścianie marmurowa płaskorzeźba przedstawiająca Serce Ancarii zachowała swój dawny blask i przypominała o złotych latach klasztoru.
Serafia rozejrzała się i z westchnieniem opadła na najbliższy fotel. Narcisse i Maegving spojrzały na nią ponuro.
- Giganty znowu napadły na bibliotekę, - powiedziała Alesia odkładając broń - z trudem udało mi się ich odeprzeć.
- To już trzeci raz w tym tygodniu, - odparła Maegving - boję się, ze za niedługi czas ją zniszczą. Trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu ksiąg. Ostatnio wdarły się tam te małe pokraki - dodała po chwili ze złością - one rozmnażają się chyba przez podział! Jak żyję, a 700 lat to niemało, nie widziałam ich w takiej liczbie.
- To gobliny rozcięły ci nogę? - z troską w głosie zapytała Narcisse.
- E tam... Drobne skaleczenie. Jedna z tych wielkich lodówek rzuciła mnie na skałę. - padła odpowiedź - Zaraz to załatwię. Mówiąc to, Serafia wykonała w powietrzu skomplikowany ruch ręką i dotknęła palcami brzegów rany, które rozbłysły na krótką chwilę i zaczęły się zasklepiać.
- Giganty robią się coraz bardziej zuchwałe. Na razie nikt nie zginął, kilka dziewczyn zostało rannych, ale nie wątpię, ze dla wypędzenia nas stąd nie cofną się przed niczym. - dodała cicho Nar.
- Masz rację - przyznała Meg - wczoraj rozmawiałam z ich przywódcą... jak mu tam... nie pamiętam... W każdym razie powiedział, że żąda, żebyśmy natychmiast wyniosły się z ich terenu. No to ja mu na to, ze to tak samo nasza przełęcz jak i ich. Poza tym mieszkałyśmy tu już na wiele lat przed narodzeniem tego gbura, a jak mu się coś nie podoba to może sobie najwyżej na Sisslitha pokrzyczeć. Ciekawe co, a raczej w jaki sposób, by mu odpowiedział.
- Taaak siostrzyczko, ty zawsze jesteś taka kulturalna i opanowana. - z drwiną w głosie podsumowała Alesia.
- Nie załatwiłabyś tego lepiej! Mam ci przypomnieć TWOJĄ rozmowę z nim?! Na pewno szczególnie utkwił mu w pamięci twój tekst o „gorących intencjach”! Zaiste, wspaniały argument w rozmowie z lodowym gigantem!
- Wspaniale! - ton głosu Serafii był coraz głośniejszy - Pamiętasz może...
- Dosyć! - krzyknęła Narcisse.
Siostry spojrzały na nią ze zdumieniem. Zwykle była cicha i opanowana. Teraz w głosie Serafii można było usłyszeć długo skrywaną wściekłość, jej oczy błyszczały groźnie. Zwykle długie godziny przesiadywała w bibliotece. Widocznie teraz, gdy nie mogła się tam udać i odstresować zatapiając w lekturze, musiała w inny sposób wyładować złość.
- Wiecznie się kłócicie! Sprawa jest poważna, a wy sobie wypominacie jakieś głupoty sprzed lat! - odrzuciła opadający jej na oczy rudy kosmyk. - Miałyśmy rozmawiać o zagrożeniu ze strony gigantów i goblinów - powiedziała stanowczo widząc, że Meg otwiera usta, by coś powiedzieć.
- Na razie się trzymamy, ale już niedługo. Te ataki były tylko pozorne. - Alesia spuściła oczy - Mówię wam, oni zbierają siły, a nam brakuje broni i przede wszystkim żywności. Wczoraj wysłałam Emmę i Lynn do Twierdzy Kruka. Wrócą najwcześniej za trzy dni - dodała zrezygnowanym tonem.
Nagle siostry poczuły silny wstrząs.
- Co do...? - zaczęła Maegving.
W tym momencie rozległ się ogłuszający huk, któremu po chwili zaczęły towarzyszyć krzyki. Nagle łomot ustał, ale krzyki nadal trwały. Serafie popatrzyły po sobie z przerażeniem i łapiąc broń wybiegły z pokoju.

cdn.

Ciekawostki







Czy wiesz, że w Sacred na jednym cd-keyu, można założyć tylko jedno konto?
Drogowskaz
Cenega

Cenega Sklep

Ascaron Fansite

Imperium Diablo

gry RPG, cRPG, recenzja, solucja


Insimilion

Insimilion

Fable

Wiedźmin 2

Dragon Age


HackSlashSite

Fabryka Snów



Valid HTML 4.0 Transitional

Copyright by www.sacred.pl team 2004-2017
All rights reserved.
Wykonano 4 zapytań do bazy podczas generowania strony.